STYMULACJA OBCIĄŻENIA

„Ale trzeba, po prostu trzeba żyć dalej!” „Kiedy dowiedziałam się od lekarza, że Patrycja nie słyszy, poczułam się tak, jakby ktoś przyłożył mi do głowy pistolet. To był wyrok, który sprawił, że poczułam się winna. ”Są to wypowiedzi matki i ojca, posiadających dzieci z wadą słuchu. Słowa te mieliśmy okazję usłyszeć w listopadzie zeszłego roku podczas prze­prowadzania wywiadów jakościowych w Szkole dla Niesłyszących w Olszty­nie. Przeprowadzając te wywiady koncentrowaliśmy się głównie na czasie postawienia przez rodziców dziecka z problemem ze słuchem pierwszej dia­gnozy oraz poczuciu wsparcia w ich dalszym życiu z dzieckiem z wadą słuchu.Szczególną wartość w pedagogice osób z wadą słuchu nadaje się współ­pracy z rodzicami. Naszym głównym zadaniem jako pedagogów, czy też jako specjalistów w zakresie wczesnej stymulacji, pracujących z dziećmi z wadą słuchu, jest towarzyszenie rodzicom i udzielanie im adekwatnej pomocy i wsparcia w wychowaniu ich dzieci.Tak oto my – pedagodzy i specjaliści w zakresie wczesnej stymulacji – jesteśmy rzeczywiście zobowiązani do udzielenia takiej pomocy. Jakiego ro­dzaju pomocy wymagają od nas rodzice — to pytanie pozostaje na razie otwarte. Ważne jest dla nas bycie z rodzicami i stwarzanie im możliwości wspólnego przyjrzenia się sytuacji, gdy ma się dziecko z wadą słuchu. Pod­czas naszych badań zależy nam na tym, by rozpoznać te obszary, w których rodzice potrzebują pomocy.

DOŚWIADCZENIE SŁYSZENIA

Doświadczanie słyszenia musi być podczas tej drogi ukierunkowane na dziecko i podążać za jego zainteresowaniami. Wczesna stymulacja, która nie szuka drogi dziecka i jego rodziców, zaprzecza obecnemu stanowi wiedzy z zakresu przyswajania mowy Sposób, w jaki pedagog wczesnej stymulacji ukształtuje dialog, decyduje o procesie kształcenia słuchu i mowy, jaki prze­chodzi dziecko.Taka forma wczesnej stymulacji wymaga ścisłej współpracy z rodzica­mi. Jednoznaczne wytyczne z zakresu teorii przyswajania mowy wskazują na to, by nie zmuszać rodziców do pełnienia roli współterapeutów, lecz by wzmacniać ich w ich roli rodziców. Pedagog wczesnej stymulacji oprócz kom­petencji fachowej przejmuje też odpowiedzialność osobową, by dzięki swojej wrażliwej kompetencji doradczej towarzyszyć rodzicom (por. Horsch 2000). Nie tylko nowe osiągnięcia techniki, lecz również obraz rodziców, jaki noszę w sobie, wymaga ode mnie kompetentnego towarzyszenia rodzicom na ich drodze. Ten projekt badawczy jest współfinansowany ze środków University of Education Heidelberg i Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie.

KONTAKT WZROKOWY

Odpowiadanie na głuże­nie dziecka i otwierająca wypowiedź, silniejsza intonacja w zakresie własnej mowy, motywują dziecko do aktywnego uczestniczenia w dialogu. Ponadto kontakt wzrokowy z dzieckiem tworzy płaszczyznę porozumienia i pozwala utrzymać relację. Sprawia to, że kontakt wzrokowy jest jednym z głównych elementów komunikacji przedjęzykowej, zapewniącym powstanie płaszczy­zny porozumienia między dzieckiem i matką czy też pedagogiem wczesnej fazy. Podczas wspólnych zabaw Bartek korzysta z możliwości komunikowa­nia się, by uwidocznić swój stan emocjonalny i w pewien sposób zachęcić do działania towarzyszące mu osoby. Coraz częściej głuży on również, by wska­zać na powiązania, które mama może zrozumieć dzięki ich wspólnym do­świadczeniom. Rozwój Bartka w zakresie kształcenia słuchu i przyswajania mowy uwidacznia się także w jego zmienionym odbiorze muzyki. Podczas wspólnego tańca na rozpoczęcie wczesnej stymulacji chłopiec wskazuje spon­tanicznie na ucho i promienieje, gdy rozbrzmiewa muzyka.Zadanie pedagoga wczesnej stymulacji polega na tym, by towarzyszyć dziecku w sposób dialogiczny i stwarzać mu przestrzeń potrzebną do tego, by mogło ono znaleźć dla siebie miejsce w tym dialogu i aktywnie go współ­tworzyć.

NOSZĄC APARAT SŁUCHOWY

Nosząc aparaty słuchowe, Bartek zachowywał się dużo ciszej; wypowia­dane przez niego dźwięki odznaczały się mniejszą dynamiką. Dzięki Cochlear- -Implant jego wokalizacja zmieniła się zarówno pod względem jakościowym, jak i ilościowym. Bartek głuży więcej, a jego wokalizacja stała się bardziej dynamiczna. Od czasu dopasowania implantu obserwujemy u Bartka melo­dyjną wokalizację, zawierającą wyraźne komponenty emocjonalne. To melo­dyjne głużenie zawiera w sobie pierwsze kontury struktur intonacyjnych; wokalizacja stała się bardziej dynamiczna, wokalizacja jest silniej modulo­wana. Reakcje słuchowe Bartka na mowę z obszaru wysokich częstotliwości są pewne. Dotyczy to zwłaszcza melodyjnego języka matki (motherese) i pe­dagoga wczesnej stymulacji (teacherese). Mając na uwadze dziecięcą percep­cję, zarówno dzięki motherese jak i teacherese akcentuje się wyraźnie słowa i charakterystyczne dla języka ojczystego – w tym wypadku języka polskiego fonemy, przez co pomaga się dziecku rozwiązać problem, jakim jest przy­swajanie mowy (por. Horsch 2001). Z tego też względu motherese i teachere­se są w kontekście czynnościowym konsekwencją dialogowej interakcji z dzieckiem. Rozwija się przy tym dziecięca zdolność do wchodzenia w dialog rozumiany jako dokładne odnoszenie się do siebie.

DLA DZIECI Z WADĄ SŁUCHU

Dla dzieci z wadą słuchu, które są na etapie przyswajania mowy, ta percepcja tak ważnych językowo głosek syczących jest szczególnie ważna z punktu widzenia rozumienia mowy. Po­trzeba percepcji audytywnej w zakresie dźwięków mowy o wysokiej często­tliwości jest akcentowana w najnowszych badaniach z zakresu przyswajania mowy (por. Horsch 2000).Wczesna stymulacja – co to właściwie oznacza, takie pytanie będą może zadawali sobie niektórzy z Państwa. Co oznacza „wczesna stymula­cja”? Od października 1999 r. na Uniwersytecie Warmińsko-Mazurskim w Olsztynie kształceni są studenci w ramach niemiecko-polskiego kierunku studiów, jakim jest wczesna stymulacja dzieci z wadą słuchu w wieku od 0 do 6 lat. Ponadto od półtora roku pan Bischoff i ja prowadzimy pod kierun­kiem pani prof. dr U. Horsch wczesną stymulację dzieci z wadą słuchu przy Wojewódzkim Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie, pozostając w ścisłej współ­pracy interdyscyplinarnej z kierującą Centrum Foniatryczno-Audiologicz- nym panią dr Bogucką. Nowe osiągnięcia techniki wymagają od nas jako od pedagogów poszukiwania dialogu z kolegami z bliskich nam obszarów na­ukowych. Tylko współpraca interdyscyplinarna umożliwia opartą na diagno­zie wczesną stymulację dzieci z wadą słuchu. Na początku mojego referatu cytowałam mamę Bartka. Od implantacji minęło już pięć miesięcy i rozwój Bartka w zakresie słyszenia i mówienia przebiega zdumiewająco. Chcę tylko w skrócie przedstawić wyniki.

DUŻE ZNACZENIE

Z kolei części wewnętrzne są wszczepiane i w związku z tym pozostają niewidoczne. Składają się na nie cewka odbiorcza z kontrmagnesem (D) oraz powiązany z tym kanał elektrodowy (E), który wprowadzany jest do ślima­ka. W zależności od rodzaju odbieranego sygnału elektody pobudzają ślimak w odpowiedni sposób za pomocą impulsów elektrycznych. Te bodźce elek­tryczne są dalej przesyłane przez nerw słuchowy do mózgu, gdzie są inter­pretowane jako informacje akustyczne.Implantacja trwa od jednej do dwóch godzin, podczas których wszcze­piany jest optymalnie zarówno kanał elektrodowy, jak i pozostałe wewnętrz­ne części implantu.To, co można osiągnąć dzięki Cochlear-Implant przez opisane tu opra­cowywanie bodźców i ich dalsze przekazywanie, wykracza daleko poza moż­liwości percepcyjne, jakie oferują aparaty słuchowe. To ulepszenie uwidacz­nia się w intensywności i zależności słuchu od częstotliwości. Innymi słowy, dzięki implantacji można osiągnąć to, że percepcja dotyczyć będzie także cichych sygnałów i przez to zostanie zoptymalizowane spektrum słuchu. Fakt ten ma duże znaczenie właśnie dla polskiego obszaru kulturowego, gdyż język polski zdominowany jest przez wielość głosek syczących, związa­nych z obszarem wysokich częstotliwości.

NIELICZNE ZDROWE KOMÓRKI

Tam, gdzie mamy do czynienia tylko z nielicznymi zdrowymi komórkami rzęsatymi, nie można optymalnie wykorzystać nawet dużego wzmocnienia w najnowocześniejszym aparacie słuchowym. Aparat słuchowy ukierunkowany jest zatem zawsze na wyko­rzystanie reszty funkcjonujących komórek rzęsatych w uchu wewnętrznym. Aparat słuchowy nie ma jednak wpływu na fizjologiczną strukturę przewo­du słuchowego. Tym różni się on od Cochlear-Implant. Cochlear-Implant pozwala pokonać opisane tu granice, na jakie napotyka aparat słuchowy. Stwarza on zatem możliwość zastąpienia silnie uszkodzonych komórek rzęsatych w ślimaku. Implant przejmuje zatem technicznie funkcję ślimaka. Mikrofon (A) przyjmuje sygnał akustyczny z otoczenia. Optycznie mi­krofon wygląda tak, jak w zestawie HdO aparatu słuchowego. Sygnały przy­jęte przez mikrofon są następnie przesyłane do procesora mowy (B). Proce­sor mowy przekształca sygnał dźwiękowy, np. mowę matki, według pewnej strategii, a następnie przekazuje go przez kabel do cewki nadawczej. Cewka nadawcza (C) znajduje się przy głowie za uchem dziecka. Przytwierdzana jest magnesem nad implantem i przesyła przez skórę opracowane już sygna­ły. Te zewnętrzne części implantu są widoczne.

WCZESNA STYMULACJA DZIECKA

„Teraz zaczyna on wreszcie gaworzyć, jak każde dziecko. Mówi bababa- baba. Gdy babcia go usłyszała, zaczęła płakać.” „Gdy chciałam mu zabrać implant przed kąpielą, zaczął płakać. Z aparatem słuchowym też nie było wcześniej problemów, ale on zawsze rezygnował z niego chętnie, gdy tylko zrozumiał, że przygotowuję go do kąpieli. Gdy później zdejmowałam mu implant, pocałował go i odłożył na półkę.”Tak mama Bartka wspomina pierwsze kroki w rozwoju nauki słyszenia i    mówienia po tym, jak dziecko otrzymało Cochlear-Implant. Bartek nie słyszy od urodzenia i od początku grudnia zeszłego roku jest zaimplantowany. Gdy po raz pierwszy przeprowadzaliśmy wczesną stymulację z Bartkiem i    jego mamą, Bartek nosił aparaty słuchowe od dwóch tygodni. To było rok temu; teraz Bartek ma 2 lata i dziesięć miesięcy; od pięciu miesięcy nosi Cochlear-Implant.Techniki, jaką niesie ze sobą Cochlear-Implant, nie da się już wyklu­czyć z wczesnej stymulacji dzieci z wadą słuchu. Szczególnie dla małych dzieci ten postęp techniczny stanowi pewną ofertę, umożliwiającą zoptyma­lizowanie procesu nauki słyszenie i mówienia.Rozwój techniczny uwidacznia się zarówno w ciągłym rozwoju systemu implantacji, jak i w ulepszaniu aparatów słuchowych dla dzieci. Jednak aparat słuchowy nastawiony jest zawsze na wykorzystanie zdolności funk­cjonalnej komórek rzęsatych w uchu wewnętrznym. W przypadku gdy dzieci dysponują tylko bardzo ograniczonymi resztkami słuchu, a zatem wtedy, gdy komórki rzęsate są silnie uszkodzone i dzieci muszą być w konsekwencji uznane za mające znaczną wadę słuchu, również bardzo nowoczesny aparat słuchowy okazuje się mieć swoje granice.

W PRZYPADKU NAUCZYCIELI

   W przypadku nauczycieli 40% to Internet, 40% wirtualna rzeczywistość, a 20% mowa syntetyczna. W przypadku uczniów 64% Internet, 24% wirtualna rze­czywistość, 12% mowa syntetyczna. W wypowiedziach uczniów w znaczący sposób przeważał Internet jako przyszłość edukacji specjalnej. Nauczyciele na równi postawili go z wirtualną rzeczywistością. Może to wynikać z tego, że dla dzieci niewidomych Internet mający mierzalne zastosowanie, zbliża­jące je do świata ludzi pełnosprawnych, jest istotniejszy, zwłaszcza w przy­szłościowym kształtowaniu ich rozwoju.Reasumując można stwierdzić, że jesteśmy świadkami powstawania Globalnego Społeczeństwa Informacji w krajach rozwiniętych i należy uczy­nić wszystko, aby przede wszystkim młodzież stała się aktywnym uczestni­kiem i współtwórcą tego społeczeństwa, w tym również ta, która przez los została obarczona piętnem niepełnosprawności. Jakość podejmowanych działań rewalidacyjnych, wspierających proces integracji, w tym również, a może przede wszystkim, opartych na wykorzystaniu techniki komputero­wej, będzie w tym procesie wypadkową propozycji twórców i oczekiwań odbiorców na tle ich potrzeb, zainteresowań i kompetencji. Najistotniejsza wydaje się być jednak nie sama technologia informacyjna, ale otwartość na zmiany i gotowość do wyzwalania się ze stereotypowego myślenia, co zdecy­dowanie zwiększy szansę na integrację osób niepełnosprawnych i ich odna­lezienie się w Społeczeństwie Informacyjnym.

SPOJRZENIE NA PEWNE KWESTIE

Przedmioty określone przez respondentów, w których komputer jest najbardziej przydatny, to matematy­ka, język polski oraz języki obce. Większość badanych nauczycieli zapyta­nych o oprogramowanie, które jest najbardziej pomocne przy realizacji pro­gramu nauczania, a które jest używane w Ośrodku dla Dzieci Niewidomych i   Słabowidzących w Krakowie, stwierdziło, że wszystkie programy, tzn. Hal, WinEyes i Read Board, są potrzebne i nie można tego odpowiednio sklasyfi­kować. Na to samo pytanie uczniowie odpowiedzieli zdecydowanie rozróż­niając przydatność programów. Prowadzi to do wniosku, że spojrzenie na pewne kwestie związane na przykład ze sposobem rewalidacji, w tym wybo­ru programów komputerowych użytych do tego celu, osób dotkniętych wadą współpracujących z nimi pełnosprawnych może być znacząco różne. Stąd przy podejmowaniu decyzji w poruszanym zakresie tematycznym, nawet przez osoby najbardziej kompetentne, należy brać pod uwagę zdanie tych, których problem dotyczy bezpośrednio, czyli osób niepełnosprawnych W ostatnim pytaniu, tzn. „W jakim kierunku będzie przyszłościowo zmierzać edukacja osób z wadą wzroku?”, uzyskane odpowiedzi nauczycieli i uczniów były podobne jakościowo, natomiast różniły się pod względem ilościowym.